Main Menu

Gdzie nad wodę? Glinianki w Zielonce!

Facebooktwittergoogle_pluslinkedin

Sezon w pełni i choć pogoda nie rozpieszcza, Glinianki w Zielonce, jak co roku gotowe są na przyjęcie setek plażowiczów, wędkarzy i miłośników dzikiej przyrody.

Popularne, nie tylko w Zielonce, Glinianki (GPS: 52.322121, 21.171019) to kompleks sztucznych zbiorników wodnych, powstałych wskutek wydobycia iłów, na potrzeby pobliskich cegielni. Jak sama nazwa wskazuje, dno składa się w dużej mierze z gliny, co powoduje, że woda po okresie ziomowym, ma niesamowity szmaragdowy kolor. Charakterystyka dna może czynić dzikie kąpieliska niebezpiecznymi. Dlatego lokalne władze, widząc rosnącą od lat popularność Glinianek, wyszło naprzeciw potrzebom mieszkańców Zielonki, okolicznych gmin, ale również znacznie oddalonych miejscowości i stworzyło strzeżoną plażę, połączoną z kąpieliskiem. Przy ulicy Spacerowej usytuowany jest parking samochodowy, mogący pomieścić ok. 200 samochodów.

Od 25 czerwaca dorośli i dzieci mogą korzystać z dwóch basenów wydzielonych na południowo-wschodnim brzegu głównego stawu. Mniejszy basen z maksymalną głębokością 1m. Basen duży to ok 1,8m w najgłębszej jego części. Kąpielisk0 od poniedziałku do niedzieli w godzinach 10-18 jest pod stałym nadzorem ratowników WOPR i będzie tak funkcjonować do końca wakacji. Według nieoficjalnej informacji WOPR, od początku sesonu nie miał miejsca żaden poważny wypadek. Jedynie drobne incydenty. Niestety wciąż żywym problemem jest spożywanie alkoholu na terenie Glinianek, co oczywiście jest wyraźnie zabronione w regulaminie kąpieliska.

To co cieszy, to widok toalet i licznych pojemników na śmieci. Dzięki temu, na całym terenie Glinianek naprawdę trudno jest znaleźć porozrzucane śmieci lub inne “niespodzianki”. W porównaniu do lat poprzednich można zobaczyć tu olbrzymi postęp. To naprawdę cieszy!

Niestety, to co smuci, to widoczne ślady wandalizmu. Szczególnie odczuły to tablice informacyjne wzdłuż ścieżki dydaktycznej. Na niemalże każdej widać różne napisy, w tym wulgaryzmy. Nie służy to poznawaniu ciekawych informacji, na temat jakże bogatej okolicznej fauny. Ta szczypta “dziegciu” nie może jednak popsuć ogólnie bardzo pozytywnego obrazu podwarszawskich Glinianek. Potwierdzają to setki plażowiczów spędzających tam każdą wolną chwilę.

Tekst: Piotr Strzałkowski

[nggallery id=14] 

Zdjęcia: Piotr Strzałkowski

 

Facebooktwittergoogle_pluslinkedin


« (Poprzednia wiadomość)