Main Menu

Dolcan Ząbki: Bolesna przegrana w Katowicach

Facebooktwitterlinkedin

W arcyważnym spotkaniu z GKS Katowice, Dolcan Ząbki przegrał 1:3. Jedyną bramkę dla naszego zespołu zdobył Rafał Grzelak.

Od samego początku spotkania, Dolcan starał się narzucić własny styl gry. Piłkarzom zależało na zdobyciu premierowej bramki w tym roku. Od czasu do czasu gospodarze przeprowadzali kontry, które jednak nie stanowiły poważnego zagrożenia dla bramki strzeżonej przez Macieja Humerskiego. Po kilku nieudanych próbach, ząbkowianie wreszcie dopięli swego. W 19. minucie Damian Świerblewski urwał się Piotrowi Gierczakowi, a ten nie mając wyboru, nieprzepisowo zatrzymał pomocnika naszego zespołu. Z rzutu wolnego piłka posłana w pole karne GKS-u “znalazła” Rafała Grzelaka, a ten precyzyjnym uderzeniem głową posłał ją do bramki obok bezradnego Witolda Sabeli. Dolcan, który przez ostatnie kilka minut przeważał na boisku, zasłużył na tego gola. Później jednak coraz częściej do głosu zaczęli dochodzić gospodarze. Groźnie było w 29. minucie, kiedy z rzutu wolnego uderzał Marcin Chmiest. Na szczęście piłka odbiła się od słupka.

Tuż przed przerwą, miejscowi kibice, zebrani na stadionie przy ul. Bukowej w sile około 2 tys. wpadli w szał radości. Po rzucie rożnym, Jacek Kowalczyk najwyżej wyskoczył do piłki jednak jego uderzenie głową z najwyższym trudem obronił Humerski. Pech chciał, że futbolówka wpadła wprost pod nogi Denissa Rakelsa, który z najbliższej odległości wpakował ją do bramki. To był jednak początek końca marzeń Dolcanu o wywiezieniu z Katowic korzystnego rezultatu.

Druga połowa zaczęła się od zdecydowanych ataków podopiecznych Rafała Góraka. Przez pierwsze dziesięć minut Dolcan rzadko wychodził z piłką poza własną połowę. W 55. minucie stadion znów oszalał. Mateusz Zachara wstrzelił piłkę w pole karne, nogę dostawił Damian Chmiel i zrobiło się 2:1. W tej sytuacji Maciej Humerski był zupełnie bezradny i mógł mieć pretensje wyłącznie do obrońców, którzy nie upilnowali napastnika GieKSy. Strzałów ze strony Dolcanu było niewiele. Gdy mijała godzina gry, Damian Świerblewski zdecydował się na techniczne uderzenie zza pola karnego i piłka o centymetry minęła słupek. Wciąż jednak przeważali gospodarze, którzy szukali kolejnych okazji na ostateczne pogrążenie podopiecznych Roberta Podolińskiego. Na 20 minut przed końcem meczu rozpętała się zamieć śnieżna, więc warunki do gry znacznie się pogorszyły. W takich okolicznościach bronienie korzystnego rezultatu było łatwiejsze, przez co piłkarze Dolcanu przez dobre kilka minut prowadzili regularne, ale nieskuteczne oblężenie bramki Witolda Sabeli.

Zaangażowanie znacznej ilości graczy w ataku narażało zespół na kontry i po jednej z nich, gospodarze zadali naszej drużynie ostateczny cios. W 74. minucie trzech zawodników GieKSy ruszyło przeciwko dwóm piłkarzom Dolcanu. Bartłomiej Chwalibogowski otrzymał znakomite podanie od kolegi i bez problemów pokonał Macieja Humerskiego w sytuacji “sam na sam”. W tym momencie było już po meczu. Na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry, Maciej Tataj miał doskonałą szansę na zdobycie bramki kontaktowej. W okolicach linii oznaczającej połowę boiska wywrócił się obrońca katowiczan i napastnik Dolcanu praktycznie sam mógł z tego miejsca pobiec z piłką w kierunku bramki przeciwnika. Zdecydował się lobować golkipera z 30 metrów jednak wykonanie było fatalne. Do końca spotkania gospodarze nie pozwolili rywalom na wykreowanie sytuacji bramkowej.
Ta porażka sprawia, że Dolcan co najmniej do następnej kolejki pozostanie w strefie spadkowej, tracąc do bezpiecznego miejsca 3 punkty. W kolejnym spotkaniu rozegranym już w Ząbkach, podopieczni Roberta Podolińskiego zmierzą się ze Zawiszą Bydgoszcz. Jesienią padł wynik 3:1 dla drużyny prowadzonej przez Janusza Kubota.

GKS Katowice 3-1 Dolcan Ząbki
Deniss Rakels 43′, Damian Chmiel 50′, Bartłomiej Chwalibogowski 76′ – Rafał Grzelak 19′

Katowice: Witold Sabela – Tomasz Rzepka (90 Michal Farkaš), Jacek Kowalczyk, Kamil Szymura, Bartosz Sobotka – Mateusz Zachara, Kamil Cholerzyński (46 Ján Beliančin), Damian Chmiel, Piotr Gierczak (46 Bartłomiej Chwalibogowski), Przemysław Pitry – Deniss Rakels.

Dolcan: Maciej Humerski – Damian Jakubik (28 Michał Pulkowski), Daniel Dybiec, Marcin Hirsz, Rafał Grzelak – Damian Świerblewski, Bartosz Osoliński, Daniel Chylaszek (71 Łukasz Zaniewski), Grzegorz Piesio, Robert Chwastek – Maciej Tataj.

żółte kartki: Gierczak, Cholerzyński, Pitry – Jakubik, Chylaszek, Piesio, Świerblewski.

Przygotował: Adam Guzowski

Facebooktwitterlinkedin


« (Poprzednia wiadomość)