Main Menu

Nieudana pogoń Dolcanu

Facebooktwitterlinkedin

30. kolejce rozgrywek I ligi Dolcan Ząbki uległ faworyzowanemu Piastowi Gliwice 2:3 i po dwóch kolejkach znów “wpadają” do strefy spadkowej. Bramki dla naszego zespołu zdobył Maciej Tataj oraz Łukasz Zaniewski.

Pierwsze minuty zdecydowanie należały do gospodarzy, którzy stanęli przed szansą na objęcie fotelu lidera pierwszoligowej tabeli po tym jak Termalica Bruk-Bet nieciecza niespodziewanie przegrała na wyjeździe z Ruchem Radzionków. “Piastunki” już w 9. minucie mogli się cieszyć z pierwszej bramki. Pavol Cicman dostał prostopadłą piłkę, jednak za bardzo zszedł pod linię końcową i zdołał wywalczyć tylko rzut rożny. Kilka kolejnych akcji z udziałem prawoskrzydłowego gospodarzy było równie groźnych, jednak z dogodnych pozycji pudłował m.in. Ruben Jurado, strzelec jedynej bramki dla Piasta w jesiennym meczu w Ząbkach. W 20. minucie podopieczni Marcina Brosza dopięli swego. Akcja dwóch Adrianów: Świątek dośrodkowywał z rzutu wolnego, a Klepczyński strzałem głową wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie.

Nie upłynęły 3 minuty, a gliwiczanie prowadzili już 2:0. Pavol Cicman zabrał piłkę na połowie gości, odegrał do Wojciecha Kędziory. Ten uderzył mocno zza linii pola karnego, próbował  jeszcze interweniować Leszczyński, ale futbolówka po jego rękach wtoczyła się do bramki. Widmo kolejnej wysokiej porażki znów zaczęło zaglądać w oczy piłkarzom Dolcanu. Ci nie potrafili znaleźć sposobu na rozmontowanie defensywy Piasta. Z daleka uderzał Grzegorz Piesio i piłka minimalnie minęła prawy słupek bramki Jakuba Szmatuły.

Gospodarze zaś konsekwentnie dążyli do strzelenia kolejnej bramki i w 34. minucie ich starania zostały wynagrodzone. Wojciech Kędziora z najbliższej odległości próbował trzy razy i w końcu udało mu się pokonać Rafała Leszczyńskiego. W tym momencie losy tego starcia wydawały się być już przesądzone. W 41. minucie nasi piłkarze mogli zmniejszyć rozmiary porażki, ale Piesio mając dość dużo miejsca na 15 metrze, posłał piłkę nad poprzeczką. Na dwie minuty przed zakończeniem pierwszej połowy Dolcan zdobył swojego pierwszego gola. Po akcji Piesia, Maciej Tataj zdobył swoją trzynastą bramkę w tym sezonie.

Druga połowa to przede wszystkim śmielsze ataki Dolcanu. Zaraz po wznowieniu gry Tataj, będąc sam na sam,  lobował Szmatułę, ale na szczęście dla gospodarzy w porę interweniował Klepczyński przenosząc piłkę nad poprzeczką. W odpowiedzi Kędziora znów znalazł się w sytuacji bramkowej, jednak przegrał bezpośredni pojedynek z Leszczyńskim. W 59. minucie bliski samobójczego trafienia był Mateusz Matras. Piłka odbiła się od jego klatki piersiowej i prawie wpadła do bramki Szmatuły. Z minuty na minutę nacisk na bramkę Piasta narastał, jednak ząbczanom brakowało skuteczności. Grali w “otwartą piłkę” co narażało ich na kontry i tak też się działo. Na szczęście swoje okazje marnowali m.in. Cicman czy Wojciech Lisowski.

W ostatnich 20 minutach zawodnicy Dolcanu wyraźnie dominowali. Na kwadrans przed końcem Marcin Hirsz próbował z bliska wpakować piłkę do bramki, jednak na jego drodze stanął Szmatuła. W 79. minucie podopieczni Roberta Podolińskiego zdobyli bramkę kontaktową. Po dograniu z prawej strony, głową piłkę do siatki skierował Łukasz Zaniewski. W końcówce czekały więc kibiców spore emocje. W 83. minucie strzał Zaniewskiego dopiero na linii wybronił Szmatuła. Sytuacja robiła się coraz trudniejsza, ale Piast przetrwał te ataki i dotrwał do końca z trzema punktami.

Przy odrobinie szczęścia Dolcan mógł nawet wygrać to spotkanie. Niestety katastrofalna pierwsza połowa zadecydowała o końcowym wyniku, ale trzeba pochwalić naszych piłkarzy za ambitną walkę do końca z rywalem, który jest coraz bliższy awansu do T-Mobile Ekstraklasy. Po 30 meczach nasz zespół traci do jeden punkt do najniższego bezpiecznego miejsca w tabeli, aktualnie zajmowanego przez Wisłę Płock. W sobotę Dolcan zagra kolejne spotkanie na wyjeździe, tym razem w Nowym Sączu, gdzie podejmie miejscową Sandecję, która w tej kolejce rozgromiła Flotę Świnoujście 4:0 na ich własnym terenie.

9 maja 2012, 19:00 – Gliwice (Stadion Miejski)
Piast Gliwice 3-2 Dolcan Ząbki
Adrian Klepczyński 20, Wojciech Kędziora 22, 35 – Maciej Tataj 43, Łukasz Zaniewski 78

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 21. Wojciech Lisowski, 14. Adrian Klepczyński, 4. Mateusz Matras, 5. Mateusz Bodzioch – 16. Pavol Cicman, 19. Álvaro Jurado, 6. Mariusz Zganiacz, 22. Rubén Jurado (88, 13. Tomáš Dočekal), 10. Adrian Świątek (46, 17. Tomasz Podgórski) – 24. Wojciech Kędziora.

Dolcan: 1. Rafał Leszczyński – 21. Damian Jakubik (53, 14. Piotr Głowacki), 18. Daniel Dybiec, 5. Marcin Hirsz, 19. Rafał Grzelak – 10. Robert Chwastek (56, 27. Łukasz Zaniewski), 2. Piotr Bazler, 13. Grzegorz Piesio, 6. Daniel Chylaszek (7, 16. Michał Pulkowski), 24. Damian Świerblewski – 11. Maciej Tataj.

żółte kartki: Á.Jurado, Matras, Lisowski – Jakubik, Pulkowski, Piesio, Grzelak
czerwona kartka: Michał Pulkowski (83′, Dolcan, za drugą żółtą)
sędziował: Jacek Małyszek (Lublin)
widzów: 3757

Przygotował: Adam Guzowski


Facebooktwitterlinkedin


« (Poprzednia wiadomość)
(Następne wiadomości) »