Main Menu

Wywiad prezesa TPZ Grzgorza Siwka dla gazetaecho.pl

Facebooktwitterlinkedin

Grzegorz Siwek - TPZ

Im mniej osób, które swoją aktywność w miejscu zamieszkania ograniczają jedynie do snu, tym lepiej żyje się wszystkim – takie hasło przewodnie mają wszyscy społecznicy w Polsce. W Ząbkach też ma ono swoich wyznawców – od 2010 roku działa Towarzystwo Przyjaciół Ząbek.

Wraz z rozwojem miasta, nowo powstającymi drogami, szkołami, z nowymi mieszkańcami sprowadzającymi się do Ząbek, zauważyłem, jak miasto zaczęło się zmieniać. Będąc zainteresowanym tematyką społeczno-polityczną w wymiarze teoretycznym, naszła mnie myśl, że wspomniane zmiany można połączyć z tym wszystkim, czego się nauczyłem w szkole na lekcjach WOS-u. Mówiąc górnolotnie, że można przejść od słów do czynów – mówi Grzegorz Siwek, założyciel i prezes TPZ. – Będąc wtedy kompletnym laikiem w sprawie procedury zakładania stowarzyszenia, musiałem sporo poczytać, ale udało się przygotować odpowiednie dokumenty. Gdy już miało się odbyć spotkanie założycielskie, nastąpiła katastrofa smoleńska, która pomysł przesunęła w czasie. Jednak parę miesięcy później, we wrześniu 2010 r., Towarzystwo Przyjaciół Ząbek uzyskało wpis w KRS i zaczęło formalnie istnieć.

Turnieje tańca, kino, linia 199…

I działa już trzeci rok, gromadząc coraz więcej osób chętnych do czynnego zmieniania miasta. – Obecnie w TPZ mamy 42 osoby, zaczynaliśmy z piętnastoma, bo tylu wymaga ustawa, aby założyć stowarzyszenie. Oprócz członków, mamy też wolontariuszyczy to przy pokazach filmowych, czy to przy turniejach lub innych inicjatywach. Na dużą pomoc ludzi mogliśmy liczyć przy zbieraniu podpisów w sprawie linii 199, na której autobusy były strasznie zatłoczone.

Doraźne akcje to jedno, ale bardziej przydatne są projekty długofalowe. I tu też Towarzystwo ma się czym popisać: organizowało turnieje tańca, a obecnie prowadzi – co dwa tygodnie – Ząbkowski Klub Filmowy, który od sierpnia zeszłego roku gromadzi wiernych miłośników kina.

Oprócz tego, co roku organizujemy turnieje sportowe: w marcu siatkówka, we wrześniu piłka nożna – zachwala prezes Siwek.

TPZ ma się czym chwalić – wśród ukończonych projektów są „Czwartki z kuchnią polską”, gdzie można było posłuchać i organoleptycznie sprawdzić, jak smakowały polskie specjały, członkowie Towarzystwa zaangażowali się przy zbieraniu głosów potrzebnych do otrzymania placu zabaw od firmy kosmetycznej, pomagali też w gromadzeniu i opracowywaniu materiałów do strony HistoriaZabek.pl, której TPZ patronuje.

Stowarzyszenie musi jednak skądś brać pieniądze na swoją działalność, bo choć w statucie ma zapis o opieraniu się na pracy społecznej członków, to jednak choćby za druk plakatów trzeba zapłacić. – Musimy prowadzić pełną księgowość, opłacać domenę, posiadać konto bankowe – mówi Siwek. – Źródłem naszych funduszy są składki opłacane przez członków, jak i pozyskane granty. Z tytułu składek nie ma dużych pieniędzy, ale wystarczają na pokrycie podstawowych kosztów. Najważniejszym potencjałem jest wolontariat osób związanych ze stowarzyszeniem. Bez ich zaangażowania, poświęconego czasu, nic nie udałoby się zrealizować – podkreśla.

Chętnych do przyłączenia się do Towarzystwa zapraszamy na stronę www.tpz.org.pl. Tam też można znaleźć aktualne informacje o działaniach TPZ: 17 marca w budynku trybuny sportowej na Słowackiego 21 kolejna odsłona klubu filmowego, następna – już 14 kwietnia!

Źródło: gazetaecho.pl
Fot.: Bogdan Śladowski – bofoto.pl

Facebooktwitterlinkedin


(Następne wiadomości) »