Main Menu

Dolcan Ząbki wrócił z Katowic ,,na tarczy”

Facebooktwitterlinkedin

dolcan-zabki

Wyprawa na Górny Śląsk zakończyła się niepowodzeniem. Dolcan odniósł drugą wyjazdową porażkę z rzędu, tym razem ulegając GKS-owi Katowice 1:3. Jedyną bramkę dla naszego zespołu zdobył niezawodny w tym sezonie Dariusz Zjawiński.

Mecz katowiczan z ząbczanami był spotkaniem jedynych zespołów I ligi, które odniosły komplet zwycięstw na własnym terenie. Dolcan pojechał na Górny Śląsk poważnie osłabiony. Z powodu kartek pauzować musieli Łukasz Matuszczyk oraz Szymon Matuszek, a z powodu kontuzji nie zagrał ani Paweł Tarnowski, ani Grzegorz Piesio ani Rafał Zembrowski. Obsadzenie środkowej linii było więc dla trenera Roberta Podolińskiego niełatwym zadaniem.

Równie ciężki orzech do zgryzienia mieli sami zawodnicy, którym przyszło walczyć o punkty na stadionie przy ul. Bukowej. W pierwszej połowie zostali bezapelacyjnie zdominowani przez gospodarzy. Już w 8. minucie mogli przegrywać 0:1, gdyby piłka po strzale Krzysztofa Wołkowicza nie została wybita z linii bramkowej. Motorem napędowym drużyny GieKSy był Tomasz Wróbel. Filigranowy, bo mierzący niespełna 170 cm pomocnik raz po razie umykał naszym obrońcom i dośrodkowywał futbolówkę w rejon pola karnego Dolcanu. 

Dominacja podopiecznych Kazimierza Moskala została potwierdzona bramką na parę minut przed końcem pierwszej połowy. Piłka po prostopadłym podaniu od Wołkowicza trafiła do Wróbla i ten po minięciu jednego z defensorów umieścił ją w siatce strzałem w dalszy słupek bramki Rafała Leszczyńskiego. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ zmianie i Dolcan schodził na przerwę z jednobramkową przewagą przeciwnika, co de facto było najmniejszym wymiarem kary.

Kwadrans przerwy wyraźnie pomógł ząbczanom wrócić na właściwe tory. W końcu zaczęli sobie stwarzać sytuacje podbramkowe, również dzięki temu, że gospodarze cofnęli się do obrony i czekali na okazję do kontrataku. Strzały Damiana Świerblewskiego i Dariusza Zjawińskiego to było jednak za mało, by zaskoczyć Łukasza Budziłka, strzegącego bramki katowickiej drużyny. W końcu jednak skapitulował po strzale głową popularnego “Zjawy”, który wykorzystał doskonałe dośrodkowanie z prawej strony boiska. Napastnik Dolcanu zdobył tym samym ósmego gola w tym sezonie, co wciąż mu daje prymat na liście strzelców I ligi, jednak tuż za jego plecami z jednym trafieniem mniej jest Michał Mak z GKS-u Bełchatów.

Gdy wydawało się, że doprowadzając do remisu Dolcan pójdzie “za ciosem”, ten cios zadali piłkarze GieKSy. W 77. minucie Krzysztof Wołkowicz znalazł się sam na sam z Leszczyńskim i choć piłka przeszła naszemu golkiperowi przez ręce, to jednak wtoczyła się do bramki. Przy tym golu asystował Tomasz Wróbel, który na pięć minut przed końcem meczu po raz drugi wpisał się na listę strzelców. W polu karnym faulowany był Grzegorz Fonfara, jednak sędzia zastosował przywilej korzyści widząc, że piłka trafiła pod nogi Wróbla. Ten technicznym uderzeniem nie dał szans Leszczyńskiemu. 

Pomimo dużych ubytków kadrowych (a więc i jakościowych), Dolcanowi nie można było odmówić woli walki. Niestety zabrakło doświadczenia gry na poziomie I ligi, którego tak młodzi zawodnicy jak choćby Mateusz Długołęcki czy Tomasz Prejs po prostu nie mają, choć ten ostatni jest często komplementowany przez trenera Podolińskiego.

Za tydzień Dolcan zmierzy się u siebie ze słabo spisującą się w tym sezonie Miedzią Legnica. Drużyna prowadzona przez Piotra Tworka, który od niedawna pełni funkcję pierwszego trenera po zwolnieniu Rafała Ulatowskiego, jest obecnie “czerwoną latarnią” zaplecza T-Mobile Ekstraklasy i wciąż pozostaje bez ligowego zwycięstwa. Drużyna z Ząbek utrzymała drugie miejsce dające na ten moment awans do najwyższej klasy rozgrywkowej, jednak różnice punktowe od środka tabeli do jej szczytu są niewielkie (lider, czyli GKS Bełchatów ma tylko osiem ,,oczek” więcej od Floty Świnoujście, która plasuje się na 10. miejscu).

22 września 2013, 17:00 – Katowice (Stadion Miejski)
GKS Katowice 3-1 Dolcan Ząbki
1:0 – Tomasz Wróbel 42′
1:1 – Dariusz Zjawiński 71′
2:1 – Krzysztof Wołkowicz 75′
3:1 – Tomasz Wróbel 86′

GKS: Łukasz Budziłek – Alan Czerwiński, Mateusz Kamiński, Adrian Jurkowski, Rafał Pietrzak – Tomasz Wróbel (90 Bartłomiej Chwalibogowski), Grzegorz Fonfara, Sławomir Duda, Rafał Figiel (74 Janusz Gancarczyk), Krzysztof Wołkowicz (85 Kamil Cholerzyński) – Przemysław Pitry.

Dolcan: Rafał Leszczyński – Damian Jakubik, Piotr Klepczarek, Rafał Grzelak – Dawid Ryndak (68 Kamil Mazek), Bartosz Osoliński, Mateusz Długołęcki (71 Marcin Figiel), Tomasz Prejs (65 Kacper Tatara), Bartosz Wiśniewski, Damian Świerblewski – Dariusz Zjawiński. 

żółte kartki: Pietrzak, Pitry – Grzelak, Świeblewski, Zjawiński. 

sędziował: Adam Lyczmański (Bydgoszcz). 

widzów: 3500.

Przygotował: Adam Guzowski

Facebooktwitterlinkedin



« (Poprzednia wiadomość)
(Następne wiadomości) »