Main Menu

Czy ząbkowskie place zabaw są bezpieczne?

Facebooktwitterlinkedin
Fragment urządzenia zabawowego z placu zabaw przy Powstańców.

Fragment urządzenia zabawowego z placu zabaw przy Powstańców.

W Ząbkach placów zabaw mamy mało. Ich stan nie jest najlepszy. Pisaliśmy o tym. W Warszawie Straż Miejska zakończyła kontrolę. Prawie 35 proc. wymagało napraw. Jak jest u nas? Czy nasze dzieci są bezpieczne?

Stołeczni strażnicy miejscy sprawdzili 950 obiektów. W trakcie średnio co trzeciej kontroli funkcjonariusze mieli zastrzeżenia, jednak administratorzy placów zabaw bezzwłocznie stosowali się do poleceń strażników i usuwali stwierdzone nieprawidłowości.

Kontrole strażnicy przeprowadzili nie tylko na miejskich placach zabaw, ale także na terenie obiektów, będących w zarządzie prywatnych podmiotów, jak chociażby administracji osiedli mieszkaniowych.

Funkcjonariusze sprawdzali stan bezpieczeństwa urządzeń zabawowych, stan nawierzchni na terenie placów, stan czystości piaskownic, zabezpieczeń i ogrodzenia. Skontrolowano 950 placów zabaw. Konieczne było przeprowadzenie ponownych kontroli w 350 przypadkach, ponieważ obiekty wzbudzały zastrzeżenia lub/i wymagały napraw.

Kto sprawdza place zabaw w Ząbkach? Jestem przekonany, że nikt. Myślę o niezależnej, obiektywnej kontroli, prowadzonej w miarę regularnie. Oczywiście administratorzy placów, lepiej lub gorzej, o nie dbają, lecz nie znam żadnej akcji naszej, ząbkowskiej straży miejskiej. Poza tym czy którykolwiek z naszych strażników jest odpowiednio przygotowany?

Warszawa ma strażników, którzy są przygotowani do tego typu działań kontrolnych. Dodatkowo mają wieloletnie doświadczenie, więc potrafią prowadzić bardzo skrupulatne kontrole. Nawet drobne uwagi są przekazywane administratorowi, a po upływie wskazanego przez straż terminu, strażnicy ponownie sprawdzają plac. Co istotne, warszawscy administratorzy starali się jak najszybciej usunąć nieprawidłowości, nawet przed wyznaczonym terminem i często sami proszą o przyśpieszenie ponownej kontroli.

Najczęściej zalecenia dotyczą naprawy lub wymiany urządzeń zabawowych, wymiany piasku, rzadziej natomiast strażnicy mają uwagi co stanu czystości całego obiektu.

Administratorzy starają się zapewnić bezpieczne użytkowanie placów zabaw, inwestują w nowe elementy zabawowe, starają się utrzymać właściwy stan czystości, ale niestety ich działania są czasami niweczone. Zdarzają się przypadki celowego niszczenia chociażby ławek, huśtawek, zaśmiecania, czy umieszczania wulgaryzmów, stąd też stołeczni strażnicy podejmują interwencje również w takich przypadkach. Place są kontrolowane np. w porze wieczorowo-nocnej, aby zminimalizować przypadki m.in. spożywania alkoholu na placach, a często w konsekwencji zaśmiecania i zakłócania porządku publicznego.

Nie słyszałem o przeprowadzonej kontroli jakiegoś placu zabaw w Ząbkach w porze „wieczorowo-nocnej” (Właściwie nie słyszałem o jakiejkolwiek kontroli). Może dlatego, że część ząbkowskich placów zabaw  jest zamykana i często nawet w dzień są niedostępne dla dzieci, które tylko mogą na nie popatrzeć tęsknym wzrokiem przez ogrodzenie. Poza tym nasza Straż Miejska „urzęduję” od do, a nie „służy”.

Nowe place zabaw nie przypominają tych sprzed lat. To miejsca, które zapewniają najmłodszym szereg atrakcji, są estetyczne i co najważniejsze bezpieczne dla użytkowników. Są na nich wielofunkcyjne urządzenia zabawowe, a także tartanowe nawierzchnie. Takie miejsca przyciągają całe rodziny, stają się swojego rodzaju osiedlowymi centrami rekreacji. Niestety takich placów zabaw jest w Ząbkach, jak na lekarstwo.

W Warszawie nawet te najnowsze są kontrolowane. Straż Miejska sprawdza czy np. w trakcie codziennego użytkowania nie doszło do uszkodzenia elementów zabawowych, albo do dewastacji. A jak jest u Nas? Jaki jest stan placów? Czy są bezpieczne dla dzieci? A może stwarzają zagrożenia, których nie jesteśmy światomi?

Napiszcie jak oceniacie stan ząbkowskich placów zabaw. Czy macie do nich zastrzeżenia? Czy według Was są bezpieczne? Czekamy na Wasze uwagi. Spróbujemy Wam pomóc. Na Straż Miejską raczej nie liczcie.

(foto: fotografikus.pl)

Facebooktwitterlinkedin


« (Poprzednia wiadomość)
(Następne wiadomości) »