Main Menu

NIEoficjalnie o finansach UM Ząbki po upadku SK Banku

Facebooktwittergoogle_pluslinkedin

Mieszkańcy Ząbek oczekują od burmistrza roberta perkowskiego wyjaśnień w sprawie SK BankuSprawdziły się przewidywania naszych Czytelników. Mieszkańcy Ząbek nie powinni oczekiwać oficjalnej informacji Urzędu Miasta Ząbki w sprawie strat jakie Miasto ponosi lub może ponieść w związku z upadkiem SK Banku. Nie ma sprawy?

Prawdopodobnie, gdybyśmy dziś otrzymali odpowiedz na nasze pytanie, to byłoby to, coś w stylu: „na dzień dzisiejszy nie możemy mówić o stratach, bo przecież Miasto będzie występowało na drodze administracyjnej, i na każdej innej, aby odzyskać  pieniądze”. Jednak każdy, kto czytał informacje dotyczące sytuacji SK Banku wie, że sytuacja finansowa banku była tak fatalna, iż nie należy liczyć na pozytywne rozstrzygnięcie w tej sprawie. Bank prowadził ponad 100 tys. rachunków, więc roszczących, podobnie jak Miasto Ząbki, będzie wielu, a majątku (czytaj: masy upadłościowej) mało.

Jednostki zależne od Miasta to m.in. szkoły i przedszkola. Każda z nich miała własne konto w SK Banku, a na nim „mniej niż” 100 tys. euro – czyli poniżej kwoty gwarantowanej przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny.

Jak sądzili włodarze naszego miasta dla każdego konta jednostki (o własnym NIP i REGON) otrzymają zwrot do wysokości kwoty gwarantowanej. Taką wiadomość  – podobno – uzyskali od Zarządu Komisarycznego SK Banki. Niestety nie mieli „pewnych” informacji. Informacji uzyskanych od Zarządu Komisarycznego miejscy urzędnicy nigdzie nie potwierdzili, nie sprawdzili, czy tak jest na pewno. Bank ogłosił upadłość, a wtedy było już za późno. Co z tego, że na infolinii KNF otrzymali potwierdzenie, że tak jest – od pracownika infolinii nie otrzymujemy interpretacji przepisów. Interpretacja musi być na piśmie inaczej to nie interpretacja. Po interpretację należało wystąpić już w sierpniu po ogłoszeniu wprowadzenia zarządu komisarycznego do SK Banku, ale wtedy – również nieoficjalny – komunikat Burmistrza Perkowskiego (na prywatnym kanale YT) brzmiał „Polacy nic się nie stało”. A tak w listopadzie Miasto dowiedziało się, że  otrzyma  zwrot  jednej kwoty  gwarantowanej przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny dla wszystkich kont prowadzonych w SK Banku – 1x 100 tys. euro.

Na marginesie, dziwi mnie zachowanie Burmistrza Perkowskiego, osoby doświadczonej, zarządzającej sześćdziesięciotysięcznym miastem, mającym do dyspozycji urzędników i radców prawnych, który dzwoni na infolinię BFG, zamiast uruchomić oficjalne, „urzędnicze” działanie, by wszystko mieć „czarno na białym”, który bierze „za dobrą monetę” informacje przedstawicieli banku, mającego ogromne kłopoty i jest zagrożony upadkiem, udzielane w czasie nieprotokołowanych spotkań. To całkowicie nieprofesjonalne działanie.

Dlaczego Burmistrz nie uderzy się w pierś i nie powie jakie straty Miasto poniosło, lub może ponieść, w związku z upadkiem SK Banku? Bo po pierwsze, musiałby przyznać, że umowa podpisana z bankiem zabezpieczała – jak się wydaje, bo umowy nie znamy – tylko bank, a w żaden sposób nie zabezpieczała Miasta, nie dawała możliwości zerwania umowy przez Miasto (tak przynajmniej obecnie twierdzi Burmistrz Perkowski), np. gdy w banku wprowadza się zarząd komisaryczny. Po drugie, odpowiedzieć na pytanie, dlaczego Miasto podpisało umowę, która zawierała zapis, iż w przypadku zerwania jej przez Miasto, Miasto musiałoby zapłacić kilkumilionowe odszkodowanie, według burmistrza ponad 2 mln zł? Nie negocjowano umowy przed podpisaniem? Prawnicy nie mieli zastrzeżeń do takich zapisów umowy?

Poszukaliśmy w internecie umowy na prowadzenie rachunku bankowego gminy i w pierwszej znalezionej umowie jest zapis o możliwości zerwania umowy przez gminę bez podania przyczyny, umowa również jest zawierana na kilka lat. Nie ma zapisów o karach za zerwanie. Zwykły wzór umowy dostępny dla każdego. Nawet prawnika nie trzeba.

Urząd Miasta Ząbki stawia bardzo duży opór i nie zamierza zamieszczać na oficjalnej stronie Miasta informacji dotyczącej sytuacji finansowej Miasta i podległych mu jednostek w związku z upadkiem SK Banku. Na moja prośbę o zamieszczenie takiej informacji,  Sekretarz Miasta, Pani Patrycja Żołnierzak odpisała, że sytuację finansów miasta opisuje, zamieszczony na prywatnym kanale Pana Roberta Perkowskiego na Youtube, spot z jego udziałem.  Spot, który miał 304 wyświetlenia do czasu publikacji tego tekstu, w tym kilkukrotnie był oglądany w redakcji zabki24.pl, podczas gdy oficjalną stronę Urzędu Miasta Ząbki odwiedza dziennie kilka tysięcy osób.

Czy mieszkańcy Ząbek nie są dla miejskich urzędników na tyle ważni, aby należało ich poinformować, ile pieniędzy z tych, które przekazują do Miasta z podatków i  różnych opłat „wisi” gdzieś w próżni i nie wiadomo „kiedy” i „czy” będą wykorzystane na potrzeby Miasta?

Jaki dokładnie milion z „hakiem” został „zgarnięty” przez upadający SK Bank z rachunków bieżących Urzędu Miasta Ząbki i jednostek od niego zależnych?

Oby nie były to pytania retoryczne.

Co sądzą o tym nasi Czytelnicy? Proponujemy krótką ankietę.

Czy Burmistrz powinien poinformować na oficjalnej stronie Urzędu Miasta Ząbki o jaką kwotę będzie walczył na drodze administracyjnej z syndykiem masy upadłościowej SK Banku?

Facebooktwittergoogle_pluslinkedin