Main Menu

Uchodźcy przyjadą na Targówek! Do Ząbek przyjdą pieszo!

Facebooktwittergoogle_pluslinkedin

DSCN2157

Uchodźcy to temat, który budzi wielkie emocje wśród Polaków. Dzieli, bo jedni są “za”, drudzy “przeciw”. Łączy kiedy tacy sąsiedzi zamieszkają za miedzą. Czy trzeba się bać? Czy mieszkańcy Ząbek mają powód do niepokoju?

Media ogólnopolskie podały informacje o wskazaniu miejsc rozlokowania uchodźców na terenie Polski. Kilka miejsc w całej Polsce i  jedno w Warszawie. Warszawa to takie olbrzymie miasto, lecz miejsce gdzie będą ulokowani uchodźcy znajduje się bardzo blisko Ząbek. To Ośrodek dla Uchodźców przy ulicy Księżnej Anny na Targówku Fabrycznym.

Zbyt blisko Ząbek?

Wielu mieszkańców Ząbek pisało o swoich obawach, związanych z możliwością umieszczenia uchodźców tak blisko. Wielu pisało o tym, że nie chcą uchodźców za sąsiadów. Wyobrażało sobie tysiące uchodźców szwendających się po okolicy.

Pieszo, spacerkiem, klucząc uliczkami Targówka, obok zbiornika przy ulicy Bardowskiego i idąc nasypem kolejowym – do Ząbek można dojść w 30 minut.

Inna rzeczywistość

Czy to znaczy, że mieszkańcy Ząbek powinni się już bać? Nie! Nie, ponieważ Ośrodek dla Uchodzców przy ul. Księżnej Anny, to ośrodek dla samotnych kobiet uchodźczyń i dzieci. Przebywają tam tylko kobiety i dzieci. To jedyny w  Polsce ośrodek dla kobiet uchodźców. Ośrodek, w którym mogą przebywać kobiety uchodżcy, po ciężkich doświadczeniach, nie tylko wojennych ale również te, które doświadczyły przemocy domowej. W placówce może mieszkać 150 osób. Obecnie przebywa tam 118 osób. Osoby przebywające w ośrodku nie mają statusu uchodźców. Są to osoby ubiegające się o status uchodźcy.

Placówka jest otwarta co oznacza, że kobiety i dzieci w niej przebywające, mogą zawsze wyjść na miasto. Z „zewnątrz” na teren ośrodka wejść można tylko na podstawie zezwolenia. My nie mieliśmy zezwolenia i nie mogliśmy wejść i zrobić zdjęć. Zdjęcie przedstawiające panie wracające do ośrodka z dzieckiem, zostało wykonane z bardzo daleka, w głębi nie widać ośrodka. Droga do ośrodka jest drogą prywatną, na którą wstęp jest wzbroniony, a teren placówki jest monitorowany i pilnowany przez ochronę.

Czy trzeba się bać? Nie! Placówka na Targówku istnieje od 2010 roku. Ludzie mieszkający w bliskim sąsiedztwie nie skarżą się. Dzieci mieszkające w ośrodku objęte są obowiązkiem szkolnym. Chodzą do przedszkoli, podstawówek, gimnazjów, liceów. Naukę podejmują od razu po załatwieniu formalności. Chętnie uczą się i integrują z dziećmi w szkole i poza nią. Chłopcy po osiągnięciu pełnoletniości muszą opuścić ośrodek. Kobiety mieszkające w ośrodku niechętnie korzystają z możliwości wyruszania na miasto.

Ludzie boją się tego czego nie znają. Kobiety z ośrodka przy ul. Księżnej Anny też się boją.

(foto:fotografikus.pl)

Facebooktwittergoogle_pluslinkedin


« (Poprzednia wiadomość)