Main Menu

Zwykły człowiek, a zmienił ruch na ulicy Radzymińskiej!

Facebooktwitterlinkedin

Ulica Radzymińska jest najstarszą „wylotówką” z Warszawy w kierunku wschodnim. To ważna arteria stolicy. Przejeżdżają tędy tysiące aut. To codzienna droga „do” i „z” pracy dla wielu mieszkańców Białołęki, Zacisza czy Bródna oraz wielu podwarszawskich miejscowości.

„Pięta achillesowa”

„Piętą achillesową” ulicy Radzymińskiej jest skrzyżowanie z ulicą Młodzieńczą-Łodygową. Ogromne korki na tym skrzyżowaniu, tworzą się zwłaszcza w godzinach popołudniowego szczytu w kierunku Marek. Dużą część „winy” za ten stan rzeczy ponosi skręt w ulicę Młodzieńczą. Skręcających jest bardzo dużo, pas do skrętu jest krótki,  a czasu na wykonanie manewru tylko tyle, ile wynosi czas „świecenia” świateł dla przejeżdżających ulicą Radzymińską. Osoby skręcające w lewo, w ulicę Młodzieńczą stoją zatem na lewym pasie i „blokują” go. Na prawym pasie powoli poruszają się auta skręcające w prawo w kierunku Ząbek. Tylko środkowym pasem ruch odbywa się w miarę normalnie, choć czasem i ten pas jest blokowany przez próbujących skręcić w lewo “na krzywy ryj”.

W godzinach szczytu skręcający z ulicy Radzymińskiej w ulicę Młodzieńczą przejeżdżają najczęściej, dopiero na… czerwonym świetle. Stojący w korkach kierowcy, jadący od centrum i chcący skręcić w lewo w ulicę Młodzieńczą, tracą nawet 15 minut. Autobusy jadące z centrum najczęściej dojeżdżają środkowym pasem do skrzyżowania i skręcają. Niezgodnie z przepisami lecz inaczej „łapią” olbrzymie opóźnienia w stosunku do rozkładu jazdy i nie „nadgonią” ich później.

Niemożliwe stało się możliwe

Mieszkańcy Targówka od dawna zwracali się do miejskich urzędników z pisemnymi prośbami o poprawę skrętu w ulicę Młodzieńczą. Dyskutowali, podrzucali pomysły jak usprawnić przejazd. Jeden z mieszkańców Targówka, pan Michał, napisał pismo do Urzędu Miasta Warszawa i przedstawił swoją propozycję, wydzielenia oddzielnego cyklu świateł dla skręcających w lewo z ulicy Radzymińskiej w Młodzieńczą. Do tej pory wszystkie osoby proponujące takie rozwiązanie otrzymywały jednakową odpowiedź – jest to niemożliwe. Tym razem stała się rzecz niebywała.

Kilka dni przed datą wpływ pisma pana Michała do UM Warszawa, zmieniły się przepisy i to co do tej pory było niemożliwe, stało się możliwe. Pan Michał otrzymał odpowiedz od  Miejskiego Inżyniera Ruchu inż. Janusza Galasa, głównego odpowiedzialnego za organizację ruchu w Warszawie: „…w związku z wejściem w życie 8 października 2015 roku nowelizacji rozporządzenia Ministra Infrastruktury i Rozwoju, zmieniającego rozporządzenie w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania narogach widzę możliwość zastosowania wcześniejszego zakończenia fazy światła zielonego na ulicy Radzymińskiej – kierunek do centrum, przy jednoczesnej kontynuacji fazy światła zielonego dla kierunku do Marek….”

Bez konkretnych dat

Na razie nie wiadomo kiedy nastąpi zmiana organizacji świateł, lecz należy przypuszczać, że nastąpi to przed planowanym remontem ulicy Łodygowej, podczas, którego będzie modernizowane całe skrzyżowanie.

Warto próbować

Panu Michałowi gratulujemy zaciętości i tego, że się nie poddał, nawet wówczas gdy inni mieszkańcy Targówka zapewniali go, że to „niemożliwe”. Nigdy nie wiadomo kiedy wiatr zmieni kierunek ani kiedy zmienią się przepisy, a próbować zawsze warto, co udowodnił pan Michał i ‘wygrał” poprawę warunków podróżowania dla wielu mieszkańców Zacisza, Bródna, Ząbek, Marek, Zielonki i wielu innych miejscowości.

Panie Michale, dziękujemy!

(foto: fotografikus.pl)

Facebooktwitterlinkedin