Main Menu

Błotem w twarz

Facebooktwitterlinkedin

Wczoraj, 4 stycznia na fb skrzynkę redakcji przyszedł list od pana Damiana. Mieszkaniec Ząbek opisał to co przydarzyło się jemu i jego dzieciom po wyjściu z publicznego przedszkola.

„Witam

Jestem mieszkańcem ul. Powstańców w Ząbkach i chciałbym zgłosić przykrą sprawę dotyczącą tej ulicy. Droga jest nieukończona dziury w niej są tragiczne, a odpływy wody praktycznie nie działają, właśnie przez nierówną nawierzchnię. Najbardziej irytuje mnie to, że na wysokości wyjściu z publicznego przedszkola „Zozoland , po każdym deszczu stoją kałuże i żaden kierowca nie zwalnia, żeby nie chlapać błotem na ludzi idących chodnikiem. Odpływ wody w tym miejscu nie działa albo go tam po prostu nie ma.

Dzisiaj miałem taką sytuację, że po odebraniu 2 dzieci z przedszkola zostaliśmy ochlapani. Kierowca jechał z taką prędkością, że tą brudną wodą z błotem i śniegiem nawet ja dostałem po twarzy –  mam 180cm wysokości.  Dzieci popłakały się że błoto wleciało im do oczu. A kierowca nawet sie nie zatrzymał, ani nie zwolnił. Najgorsze jest to że to jest nagminna sytuacja. Czy ktoś coś z tym w końcu zrobi?

Pozdrawiam

Damian”

Facebooktwitterlinkedin


(Następne wiadomości) »